ACONCAGUA

 

Kamienny Strażnik Andów. Droga Normalna.

 

22 dni. Poziom trudności: zaawansowany

Dlaczego z nami? Co nas wyróżnia?

Na tej wyprawie, jak i na każdej innej Sunsary, nasze motto brzmi: wysoki standard, więcej w cenie. Patrząc na oferty konkurencji, w cenie podstawowej wyprawy na Aconcaguę prawie zawsze czegoś brakuje: namiotów i/lub wyżywienia w obozach wysokich, albo, co gorsza, certyfikowanych przewodników, czy dostępu do głównej infrastruktury obozów Cofluencia i Plaza de Mulas. U nas jest inaczej:

  • Pełne wykorzystanie obozowej infrastruktury. W Confluencia i Plaza De Mulas, gdzie w sumie spędzamy 7 nocy, korzystamy ze wszystkiego, co oferuje nam obóz: śpimy w dużych, wieloosobowych namiotach z łóżkami polowymi lub w dwuosobowych namiotach wyprawowych, wyposażonych w miękkie materace. Do dyspozycji mamy nasz prywatny tzw. „dome”, czyli bardzo duży namiot sferyczny, wyposażony w stół jadalny i krzesła. W nim wspólnie odpoczywamy, jemy, prowadzimy liczne towarzyskie i organizacyjno-taktyczne dyskusje. Obfite i zróżnicowane posiłki są dla nas przygotowywane w obozowej kuchni.
  • Już w cenie: licencjonowani przewodnicy wysokogórscy oraz polskojęzyczny lider z doświadczeniem w górach wysokich. Jeżeli nie posiadasz wieloletniego, górskiego doświadczenia, stanowczo odradzamy wchodzenie na Aconcaguę bez asysty certyfikowanego przewodnika. A gdy grupa jest większa, przewodników powinno być odpowiednio więcej – tak jest u nas. Oczywiście w wyprawie bierze też udział doświadczony w górach wysokich, polskojęzyczny lider. Pamiętaj: to nie tylko oczywista kwestia bezpieczeństwa; korzystając ze wsparcia certyfikowanego przewodnika wysokogórskiego, statystycznie znacznie zwiększasz swoje szanse na osiągnięcie szczytu.
  • Już w cenie: namioty i wyżywienie do obozów wysokich. Nie ponosisz żadnych dodatkowych kosztów, masz też z głowy inny poważny problem: jak nie przekroczyć limitu kilogramów w samolocie?
  • Staranna aklimatyzacja. Nie szarżujemy, a skrupulatnie trzymamy się ustalonego planu aklimatyzacyjnego. Pełnia zdrowia i z dobry humor to priorytet.
  • Mała grupa, składająca się z maksymalnie 12 uczestników. W takich warunkach masz lepszy kontakt z przewodnikiem a Twoje uwagi i oczekiwania będą zawsze zauważone.
  • Naprawdę zależy nam na Twoim sukcesie! Cała logistyka wyjazdu podporządkowana jest temu, aby, przy zachowaniu maksimum bezpieczeństwa, umożliwić Ci dotarcie do celu oraz bezpieczny powrót. Uczestników dobieramy tak, aby reprezentowali podobny poziom przygotowania fizycznego i doświadczenia zdobytego w górach. Nawet jeśli jest ono niewielkie, wszelkimi siłami pomożemy Ci w osiągnięciu pełnego zadowolenia z wyprawy.
  • Wsparcie podczas przygotowań. Po wpisaniu Cię na listę uczestników, otrzymujesz od nas istotną pomoc w przygotowaniach do wyprawy: osobisty plan treningowy, sprzętowy etc. – w ten sposób nic Cię nie zaskoczy. Masz 1001 pytań? Możesz na nas liczyć :).
powrót do góry strony

Opis wyprawy

Można zaryzykować stwierdzenie, że niemal każdy turysta wysokogórski ma mniej lub bardziej skryte marzenie zdobycia Aconcaguy. To przecież nie tylko najwyższy szczyt Ameryki Południowej, czyli jeden z „klejnotów” Korony Ziemi, ale i i wszystkich kontynentów poza Azją. Myśl o realnej szansie dotknięcia granicy 7000 m.n.p.m. działa zniewalająco – wielu nie spocznie, dopóki w pewnym momencie swojego życia nie przekona się, czy podoła temu wyzwaniu. Urokowi Górze dodaje fakt, że króluje ona nad Andami, w niemal każdym aspekcie tak bardzo różniącymi się od Alp, Kaukazu czy Himalajów. Kiedy do tego wszystkiego dodamy jeszcze wspaniały urok Argentyny, niesamowitą uprzejmość jej lokalnych mieszkańców i wyborne jedzenie oraz wino, z którego słynie, otrzymujemy wyprawę doskonałą. Serdecznie więc zapraszamy do wzięcia w niej udziału razem z Sunsarą. Z nami masz pewność, że zrobimy wszystko, co w naszej mocy, aby umożliwić Ci wejście na szczyt: pierwszorzędna logistyka, doskonali fachowcy, najlepsze możliwe warunki obozowe. To wszystko po to, abyś mógł (mogła) bardziej skupić się na zdobywaniu góry, niż na walce z dyskomfortem.

powrót do góry strony

Dzień po dniu*

DZIEŃ 1: WYLOT DO ARGENTYNY

DZIEŃ 2: PRZYLOT DO MENDOZY
Witamy w słonecznej Mendozie, pełnej zieleni, ładnej architektury i pysznego jedzenia. Miejscowi są przemili dla przyjezdnych, uwielbiają tańczyć i śpiewać, a wieczorami przesiadywać we wszechobecnych restauracjach i kawiarniach, gdzie zajadają się doskonałą wołowiną i wielkimi deserami. Po zakwaterowaniu w hotelu odbierzemy nasze pozwolenia na wstęp do PN Aconcagua. Po południu wspólna obiadokolacja w jednej z wielu wyśmienitych restauracji Mendozy.

Kliknij w mapę, aby powiększyć
.

DZIEŃ 3: LOS PENITENTES
Przed południem wsiadamy do prywatnego busa i ruszamy w stronę Andów. Gdy tylko opuszczamy Mendozę, krajobraz zmienia się diametralnie: dookoła wyrastają wielkie, osadowe, smagane wiatrem góry, o widocznych poziomych warstwach, w najróżniejszych odcieniach brązu, zieleni i czerwieni. Intensywna susza i wiatry powoli, ale konsekwentnie dokonują erozji tych skał, zamieniając wszystko w piasek i wprowadzając tu prawdziwie pustynny „nastrój”. To coś zupełnie innego niż Alpy, Kaukaz czy Himalaje! Po niecałych trzech godzinach docieramy do Los Penitentes, przedostatniej osady przed bramą Parku Narodowego Aconcagua. Stoi tu romantyczny hotel, z doskonałą panoramą na okolicę, zawsze dobrą muzyką i naturalnie kilkoma rodzajami steków w menu. Wieczorem przepakowujemy ekwipunek, wysyłając na mułach część z naszego dobytku prosto do obozu bazowego w Plaza de Mulas.

DZIEŃ 4: OBÓZ CONFLUENCIA
Z hotelu do bramy PN Aconcagua dzieli nas już tylko krótka przejażdżka samochodem. Po drodze zatrzymujemy się jeszcze w Puenta del Inca, miejscu słynącym z naturalnego mostu skalnego nad Rzeką Vacas. Niegdyś znajdowało się tu spa, dokąd dojeżdżano koleją. W budynku starego dworca znajduje się dziś muzeum wspinaczki. Po odprawie u strażników parku zaczynamy pieszą wędrówkę. Szybko ukazuje się nam potężna, południowa ściana Aconcagui. Maszerujemy w górę doliny wypełnionej kamieniami i piaszczystym podłożem, pod nami płynie wartka, ciemnobrązowa rzeka lodowcowa. Dookoła monumentalne skały otoczone poerozyjnym piaskiem, wyglądające, jak powbijane w olbrzymie wydmy. Po kilku godzinach marszu docieramy do obozu Confluencia. Tu śpimy w komfortowych warunkach: dużych, wieloosobowych namiotach z łóżkami polowymi lub w dwuosobowych namiotach wyprawowych, wyposażonych w miękkie materace. Do dyspozycji mamy nasz prywatny tzw. „dome”, czyli bardzo duży namiot sferyczny, wyposażony w stół jadalny i krzesła. W nim wspólnie odpoczywamy, jemy, prowadzimy liczne towarzyskie i organizacyjno-taktyczne dyskusje. Obfite i zróżnicowane posiłki są dla nas przygotowywane w obozowej kuchni.

DZIEŃ 5: PLAZA FRANCIA
Dziś czeka nas podejście aklimatyzacyjne do Plaza Francia na ca. 4300 m.n.p.m. Kroczymy powoli w górę moreny potężnego lodowca, spływającego z największej góry świata poza Azją. Wreszcie docieramy do punktu widokowego tuż pod południową ścianą „Anki”, skąd można ją podziwiać w pełnej okazałości. A robi ona duże wrażenie! Łatwo dostrzec, że tą stroną wspinają się wyłącznie obyci w górach wysokich wspinacze, posiadający dużą wiedzę techniczną. Po lunchu wracamy do Confluencii na kolację i nocleg.

DZIEŃ 6: PLAZA DE MULAS (BASE CAMP)
Czas ruszyć do obozu bazowego, skąd zaczyna się już bardziej stroma, „właściwa” część podejścia na Aconcaguę. Choć Mulas leży na podobnej wysokości co Plaza Fracia, dojście tam zajmuje nam znacznie więcej czasu. Duża część drogi to rozległe doliny i płaskowyże, pokryte piaskiem, kamieniami i, gdzieniegdzie, połaciami świeżej, soczystozielonej trawki. Wszystko poprzecinane jest dziesiątkami wyschłych koryt rzecznych, które, jak tylko obficie popada, od razu wypełniają się wodą. W połowie drogi ścieżka staje się bardziej zróżnicowana, stroma i kręta. Nareszcie: Base Camp, 4250 m.n.p.m.. Z ulgą przyjmujemy fakt, że następnego dnia czeka nas odpoczynek i spokojna aklimatyzacja. W Plaza de Mulas mamy identyczne warunki noclegowe, jak w Confluencii: duże, wieloosobowe namioty z łóżkami polowymi lub dwuosobowe namioty wyprawowe, wyposażone w miękkie materace. Tutaj również dysponujemy prywatnym „dome”, ze stołem i krzesłami. W Plaza de Mulas przydaje się on szczególnie: planowo spędzimy tu kilka nocy, poza tym znowu „przyłącza” się do nas sprzęt, nadany na mułach w Penitentes. Jedzenie przygotowują kucharze.

DZIEŃ 7: BASE CAMP
Plaza de Mulas jest obozem na kształt tego w Confluencii, z tym, że jeszcze większym. Po 3 dniach długich marszy oddajemy się tu ważnemu odpoczynkowi. Mamy też za sobą pierwszy nocleg powyżej 4000 m.n.p.m. więc zanim ruszymy wyżej, musimy dać organizmowi czas na oswojenie się z wysokością. Aby jednak nasze mięśnie i stawy za bardzo się nie zastały, udamy się na krótki spacer. Olbrzymia morena, wypełniająca całą naszą dolinę, daje ku temu doskonałe możliwości.

DZIEŃ 8: BC – MT. BONETE – BC
Malownicze podejście aklimatyzacyjne na pobliską Mt. Bonete (5100 m.n.p.m.), dającą naszym dzielnym uczestnikom przedsmak zwycięstwa. Wokół nas roztacza się piękny widok na zachodnie zbocze Kamiennego Strażnika (to znaczenie nazwy Aconcagua, wywodzącej się z lokalnego języka ludu Keczua), okoliczne lodowce i dolinę, a w niej sporych rozmiarów obóz bazowy.

DZIEŃ 9: BC – PLAZA CANADA (CAMP 1) – BC
Czas wstąpić na zbocza Anki. Stromą, krętą ścieżką kroczymy ku Plaza Canada, czyli Obozowi Pierwszemu, na niemal 5000 m.n.p.m.. Po dotarciu na miejsce, nasz lokalny, certyfikowany przewodnik wysokogórski rozbije swój namiot, gdzie będziemy mogli zostawić część niepotrzebnego w Mulas ekwipunku . Na koniec powrót do base campu na późny lunch.

DZIEŃ 10: BASE CAMP
Dzień regeneracyjny w Base Campie. Przesiadywanie na leżaczku wysoko w Andach, w ich ostrym jak brzytwa słońcu, dziękując losowi, że mamy tyle szczęścia przebywać w tym bajecznym miejscu – to się nigdy nie nudzi. W Plaza de Mulas możemy dodatkowo wziąć prysznic, skorzystać z internetu, a nawet odwiedzić lokalny bar albo…galerię. Na koniec dnia dokładne przepakowywanie ekwipunku, przed ostatecznym opuszczeniem bazy w kierunku szczytu.

DZIEŃ 11: CAMP 1
Po śniadaniu wyruszamy znaną nam już ścieżką do Camp 1. Na miejscu stawiamy obóz. Wcześniej sam zdecydujesz, czy chcesz rozstawić swój namiot samodzielnie, czy zlecić to tragarzowi**. Kiedy mamy już dach nad głową, możemy zająć się kolacją. W obozach wysokich 3 liofilizowane posiłki dziennie są już wliczone w cenę wyprawy. Wskazane jest ich samodzielnie przygotowanie, co jest super proste (wystarczy zalać je wodą), do tego zalecane ze względu na aklimatyzację: za dnia, w namiocie, zajęcie wymagające lekkiego ruchu jest korzystniejsze od leżenia.

DZIEŃ 12: CAMP 1 – NIDO DE CONDORES (CAMP 2)
Dobrze zaaklimatyzowani jesteśmy gotowi na następne zwiększenie wysokości. Celem dzisiejszego dnia jest obóz Nido de Condores na 5400 m.n.p.m. Idąc zostawiamy pod sobą kolejne okoliczne szczyty. Panorama wokół nas pogłębia się, a oczom ukazują nam coraz to nowe, spektakularne widoki. Po dotarciu do obozu powtarzamy rutynę z Camp 1: najpierw namioty, potem herbata, jedzenie i odpoczynek. Zachód słońca w Nido to przeżycie, którego długo nie zapomnisz…

DZIEŃ 13: CAMP 2
Dzień aklimatyzacyjno-regeneracyjny. Z jednej strony nasze organizmy doregulowują się do warunków wysokościowych, z drugiej dajemy im strategiczny odpoczynek przed atakiem szczytowym, który już niebawem. Jemy i pijemy ile tylko się da, resztę czasu odpoczywamy.

DZIEŃ 14: CAMP 2 – PLAZA COLERA (CAMP 3)
Kolejne 600 metrów w górę… wolnym krokiem, równo oddychając, zbliżamy się do ostatniego obozu przed szczytem – Plaza Colera. Osiągnięcie 6000 m.n.p.m. jest dla wielu uczestników wyprawy życiowym rekordem. Większość z nich nigdy też na takiej wysokości nie spała. Nie przejmuj się więc, jeżeli tej nocy nie zaśniesz albo lekko zaboli Cię głowa. Zaakceptuj ten stan – mało kto czuje się tu jak ryba w wodzie. Po wczesnej kolacji czas zamknąć oczy z nadzieją na odrobinę  snu (niektórym ta sztuka udaje się całkiem dobrze). Pobudka już o 3 w nocy, bo jeszcze przed 5 rano zaatakujemy szczyt.

DZIEŃ 15: CAMP 3 – SZCZYT – CAMP 3
Mówi się, że wejście na Aconcaguę składa się z trzech etapów: pierwszy – do Base Campu, drugi – do Plaza Colera, trzeci to atak szczytowy. Każdy z poziomów jest odczuwalnym podniesieniem poprzeczki. Nie ma więc co ukrywać – dzień szczytowy na Ance daje w kość; jest zimno i „kawałek” do przejścia. Jest to jednak absolutnie do zrobienia. Wykonując sumiennie swoje „obowiązki” tj. regularne jedzenie, nawadnianie się i niemarnowanie energii, a także przebywanie na Górze w asyście profesjonalnych przewodników, statystycznie daje Ci większe szanse na sukces, niż porażkę. A zatem do dzieła: najpierw stromo ku górze, do drewnianego schronu o nazwie Independencia, gdzie czeka nas dłuższy odpoczynek. Kolejnym zadaniem jest okazały trawers, którym będziemy powoli kroczyć aż dotrzemy do groty przy canaleta. To stromy kuluar, jedyna dalsza droga na górę i jeden z ostatnich sprawdzianów silnej woli, jaki funduje nam Góra. Teren wreszcie nieco się wypłaszcza, a przed oczami zaczyna wyraźnie mienić się szczyt. Choć wydaje się, że jest jeszcze daleko, wcale tak nie jest. Krok, kilka oddechów, krok, kilka oddechów i tak dalej… postacie na wierzchołku góry stają się coraz wyraźniejsze, tak jak i dobiegające od nich, radosne głosy. W końcu stało się: jesteś na szczycie największej góry wszystkich kontynentów poza Azją. Niemal 7000 m.n.p.m. Widok – nie do opisania, łzy wzruszenia – gwarantowane…
To jednak jeszcze nie czas na pełne rozluźnienie. Nieco silnej woli i koncentracja muszą nadal być obecne. Ostrożnie stawiając kroki wracamy do obozu Colera. 6000 m.n.p.m. nagle nie wydaje się już być tak wysoko jak jeszcze wczoraj… Zadanie wykonane, tej nocy sen przyjdzie znacznie łatwiej.

DNI 16 – 17: REZERWA
Dni rezerwowe na wypadek niepogody.

DZIEŃ 18: CAMP 3 – BASE CAMP
Powrót do Plaza de Mulas. Wracamy też do naszych komfortowych warunków noclegowych.

DZIEŃ 19: BASE CAMP – MENDOZA
Zejście do bramy Parku Narodowego, stamtąd przejazd prywatnym busem prosto do hotelu w Mendozie, gdzie meldujemy się późnym wieczorem.

DZIEŃ 20: ODPOCZYNEK/REZERWA
Dzisiaj wszystko smakuje jakby 10 razy lepiej, niż przed wyprawą: prysznic, śniadanie, deser, stek i wino do niego… Twoje małe przyjemności możesz przeplatać sączeniem drinka w hotelowym basenie. A jeżeli starczy Ci sił, wybierz bardziej aktywny wypoczynek, jak np. rafting, czy zwiedzanie lokalnych winiarni połączone z degustacją. Ten dzień jest również rezerwą na wypadek opóźnień w podróży do Mendozy.

DZIEŃ 21***: POWRÓT DO POLSKI
Wymeldowanie z hotelu, przejazd na lotnisko i wylot do Polski.

DZIEŃ 22***: PRZYLOT DO POLSKI
Przylot na lotnisko im. Chopina w Warszawie.

*W przypadku znaczących zmian pogodowych, program wyprawy może ulec zmianie. Zmiany ustalane i dokonywane są przez przewodnika wyprawy tak, aby w bezpieczny sposób zmaksymalizować szanse na zdobycie szczytu.

**Profesjonalne, 2-osobowe namioty wyprawowe, udostępniamy w cenie wyprawy. Jeżeli skorzystasz z usług tragarza, możesz umówić z nim rozstawianie Twojego namiotu. Koszt jednego rozstawienia: 15 $/os., czyli 45 $/os. (3 rozstawienia) za całą wyprawę. Rozstawianie namiotu wyprawowego jest dziecinnie proste, stąd nasza rada: w dzień bezwietrzny – zrób to sam(a). Kiedy mocniej zawieje, oszczędzaj siły i zleć to tragarzowi.

***Możliwość przedłużenia wyprawy o kilkudniowy wypad na chilijskie plaże Pacyfiku.

powrót do góry strony

Cena i terminy

03.stycznia – 24.stycznia, 2019
01.lutego – 22.lutego, 2019

.
Cena
Styczeń: 2990 PLN + 1990 USD + przelot do/z Mendozy*
Luty: 2990 PLN + 1890 USD + przelot do/z Mendozy*

Cena zawiera:

  • Cały transport wynikający z programu: prywatny, klimatyzowany bus, auta 4×4
  • W zależności od ilości uczestników, jednego lub dwóch profesjonalnych, certyfikowanych, lokalnych przewodników (Base Camp – szczyt – Base Camp. Nieprzerwana opieka dla każdego uczestnika wyprawy, podczas wchodzenia i schodzenia z góry)
  • Doświadczonego, polskojęzycznego lidera wyprawy
  • 3 noce w hotelu minimum 3-gwiazdkowym w Mendozie
  • 1 noc w hotelu w Los Penitentes (obiadokolacja + śniadanie)
  • Transport sprzętu na mułach z Los Penitentes do Plaza de Mulas (Base Camp)
  • 7 nocy w obozach Confluencia i Plaza de Mulas, w dużych, wieloosobowych namiotach z łóżkami polowymi lub w dwuosobowych namiotach wyprawowych, wyposażonych w miękkie materace
  • Przez 7 dni w obozach Confluencia i Plaza de Mulas dostęp do prywatnego tzw. „dome”, czyli bardzo dużego namiotu sferycznego, wyposażonego w stół jadalny, krzesła i sporo dodatkowego miejsca na przechowywanie bagażu (również podczas ataku szczytowego) oraz komfortowy odpoczynek w ciągu dnia
  • Przez 7 dni w obozach Confluencia i Plaza de Mulas pełne wyżywienie przygotowywane przez kucharzy oraz nielimitowany dostęp do wody pitnej, herbaty i prostych napojów
  • Przez 7 dni w obozach Confluencia i Plaza de Mulas prywatne toalety, zarezerwowane dla uczestników ekspedycji naszej agencji
  • Profesjonalne namioty wyprawowe do obozów wysokich
  • 3 posiłki dziennie w postaci wysokiej jakości posiłków liofilizowanych, przeznaczone do obozów wysokich
  • Stały kontakt radiowy między naszymi przewodnikami, wszystkimi obozami na górze, obozem bazowym i Mendozą
  • Pomoc w uzyskaniu pozwolenia na zdobywanie Góry
  • Pełne ubezpieczenie KL + NNW + OC + sporty ekstremalne + bagaż

Cena nie zawiera:

  • Wyżywienia w Mendozie z wyjątkiem śniadań
  • Pozwolenia na zdobywanie góry
  • Tragarza powyżej Plaza de Mulas
  • Napiwków
  • Biletów wstępu do atrakcji turystycznych nie wymienionych w programie

* Za bilety lotnicze nie pobieramy żadnej marży ani opłat manipulacyjnych. Płacisz tyle, ile wynosi faktyczna cena biletu. Z Polski wylatujemy wspólnie, wraz z pilotem wyprawy.

Staramy się wybierać loty jak najkorzystniejsze cenowo, z możliwie jak najkrótszymi przesiadkami.
Kliknij tu, aby zorientować się w dzisiejszej cenie przelotu.

Sprawdź dostępność

Skontaktuj się z nami, a z przyjemnością odpowiemy na każde nurtujące Cię pytanie dotyczące tej wyprawy.
Masz pytanie ogólne? Sprawdź nasze odpowiedzi w zakładce Jak to działa?

22 122 02 15

Wyględowska 8/33
02-654 Warszawa

…albo napisz do nas tu i teraz 🙂


Pola oznaczone * są wymagane

Obserwuj nas w mediach społecznościowych

Nasi partnerzy: