Co słychać?

Po Kili: safari i Zanzibar. To zaiste 3 kompletnie różne przygody w 1. Zaledwie 2 tygodnie, a ile emocji…

18.01.2018

Najpierw safari. Nie publikujemy wielu fotografii; chcieliśmy pokazać Wam coś, czego na Sunsarze jeszcze nie było. Wszak każde safari ma swój magiczny, niepowtarzalny moment .

I tym razem nie zawiedliśmy się: tuż po dotarciu do Ngorongoro, spotkaliśmy odpoczywający przy drodze lwi „bachelor group”: aż trzy (!) dorodne samce – najpewniej bracia – wpatrujący się w wędrującą samotnie w oddali samicę…
Jako pierwszy miał prawo zbliżyć się do niej dominujący samiec. Co z tego spotkania wynikło pozostanie tajemnicą; może nic, a może po prostu umówili się na później…

Dalej: Zanzibar, czyli kosmicznie piękne plaże; piasek jak mąka typ 450, woda prawie za ciepła ; owoce morza, które wciąż na nowo przypominają nam, jak naprawdę powinny smakować; do tego pojęcie tłoku jest miejscowym zupełnie obce…

Niespodzianka: od tego roku zmieniliśmy nasz nadoceaniczny hotel na jeszcze fajniejszy i jeszcze bardziej ukryty

Z tej perspektywy trudny podejścia na Kili są już tylko mglistym wspomnieniem…

Zaledwie dwa tygodnie, a ile emocji. Kilimandżaro, safari i Zaznibar to zaiste 3 kompletnie różne przygody w jednej

Programy wypraw:
sunsara.pl/kilimanjaro/
sunsara.pl/tanzania/

 sunsara@sunsara.pl
 22 122 02 15

powrót do blogapowrót do