Co słychać?

Nasza grupa himalajska żyje! …I to całkiem nieźle 😉

20.10.2016

Uczestnicy w pełnym zdrowiu i świetnych humorach dotarli do Namche Bazaar na 3440 m.n.p.m.

Namche to takie miejsce, którego nie chce się opuszczać. W tej stolicy Szerpów, jak na tutejsze warunki dużej osadzie, znajduje się mnóstwo kawiarenek i sklepów ze sprzętem wspinaczkowym, galerie, banki…

Jest też słynny Liquid Bar, gdzie co wieczór wyświetlane są filmy o wyprawach wysokogórskich. W takim otoczeniu te historie wnikają pod skórę, powodując uronienie niejednej łzy…

Było też wejście aklimatyzacyjne na pobliskie Syangboche (3850 m.n.p.m.), skąd po raz pierwszy mogliśmy podziwiać przerażającą, 3,5-kilometrową, południową ścianę Lhotse (8516 m.n.p.m.) oraz jedną z najpiękniejszych gór świata, prawie-siedmiotysięcznik, Ama Dablam. Krótko mówiąc jesteśmy zaaklimatyzowani na obecnej wysokości .

A jutro kończą się luksusy, bo wyruszamy do Dingboche na 4450 m.n.p.m., gdzie noclegi są spartańskie, ale skąd jeszcze bliżej do celu naszej wyprawy – Island Peak na 6189 m.n.p.m.

Trzymajcie kciuki!

powrót do blogapowrót do